Walther i puszka po piwie.. test przedostateczny

15 października 2007, 22:14:58
Co się dzieje gdy strzelamy do puszki po piwie?

Śrut przelatuje i leci dalej..

Co się dzieje gdy strzelamy do puszki po piwie napełnionej wodą?

Śrut przelatuje i leci dalej. Puszka podskakuje troszkę, upada a woda leje się ciurkiem z dwóch stron... efekt naprawdę ładny i bardzo zadowalający..
Szczerze to nie spodziewałem się, ze śrut przejdzie.. woda bardzo spowalnia..
a tu proszę.. :)

Test ostateczny to będzie puszka z piwem a nie po piwie :]

Umm.. w wolnej chwili...

08 marca 2007, 16:16:34
Tak sobie nie wiem czemu przypomniałem jedno coś.. (gierkę jedną.. niezainteresowani mogą nie czytać dalej)
Co więcej.. jako, ze można tam robić rożne rzeczy to choć jest lista online to tak sami pro więc u mnie w tym oto wpisie można zamieszczać ciekawe save-y i co lepsze wyniki:P

Nagrodę w postaci odwiedzenia i zrobienia kilku wpisów przez Phenomenona we własnej osobie (jesli będzie miał czas i nastrój i wpisy na które będzie miał odpowiadać będą sensowne a w poprzednim miesiącu dwukrotnie składałeś/aś zamówienie na zwiększenie prędkości łącza internetowego oraz wbudowanie w lodówkę kserokopiarki) dostanie osoba która jako pierwsza przejdzie pierwsza kolumnę :P

A sama gierka?
Oczywiście flash..
ale nie online..


N


Miłej zabawy :)

Test

08 lutego 2007, 23:33:45
Mały test tego do czego tak naprawde służy miniblog :)

Tu aby treśc była choć trochę ciekawa..
obrazek

Na zdjęciu przerobionym przeze mnie widoczna osoba która przerobiła to zdjęcie na postać którą widzicie.

Kolejna do kolekcji

13 stycznia 2007, 17:13:03
Znalazłem dziś rano sobie gierkę w sieci :)

Kolejna fajna :) Zero krwi i przemocy.. cudo ^^

Cóż mogę powiedzieć? Zapraszam do pobijania rekordów :)
(PS.. gierke ta znalazłem sobie u Lemiela w opisie stanu :P Mam nadzieję,z ę sie nie obrazi, że ją stamtąd zabrałem.. ) Niestety.. mój najleprzy wynik z jakichs pododów nie zescreenshotował.. (lub został podmieniony przez probram do shotów) i dlatemuż uznaję że mój najlepszy (bo najleszy jaki mam udokumentowany) jest 1163.

Kto się nudzi?

09 stycznia 2007, 23:34:18
Jesli ktokolwiek się nudzi.. i lubi trochę pomyśleć i pokombinować.. (na przykład.. kiedykolwiek doszedł dalej niż do 10lvl w jakimkolwiek pronie) to.. zrabiłem mala zagadkę która jestnak jest dość skomplikowana..

Na razie to przemieszane cztery kroki.. (ale dośc rozbudowane) i jesli ktoś miałby ochotę na pomyslenie nad czyms.. prosze napisac poniżej cokolwiek co będzie świadectwem aprobaty...
Jesli bedzie pare osób.. zaczynamy jutro wieczorem..

zasady.. można sobie pomagać.. ale nie dawać odpowiedzi wprost.

Więc.. chętni?

Kolejne wyzwanie :P

15 grudnia 2006, 12:58:35
Aby zagrać... Klik

Mój rekord to na razie 1062290 czego dowodem jest ten obrazek
http://img205.imageshack.us/img205/9438/clipboard01zm4.jpg

I chalange You!

02 grudnia 2006, 21:24:48
Ot tak sobie pomyslałem, że.. jako, że widocznie dziś ejstem w formie.. może ktoś znajdzi mi grę zręcznościową z w której chciałby się ze mną zmierzyć? :)
Dwa poprzednie moje wpisy moga też do tego słuzyć :)
Anyone? :)

2nd 2day

02 grudnia 2006, 20:16:06
jako, ze nudności jeszcze mi nie przeszły... daję kolejne cos..
jest Tutaj

Mój best to:
Shots: 61
Great: 24 (39)
Good: 37 (61)
Hit: 61
Percent: 100
Score: 85

Rank: A :Commander and Chief

Ogólnie jest tak...

02 grudnia 2006, 19:25:52
Jestem sobie sam
Jestem sobie w domu
Jestem sobie znudzony
Jestem sobie przy komputerze
Jestem sobie serfuje i szukam posieci czegos co by mnie zajęło.

No i co z tego wyszło?

Póki co mam cos .. TAKIEGO

Mój Personal Best atm 7:39

powodzenia zainteresowanym :)

Mały test Vol.2

16 października 2006, 18:12:12
Dokończe jutro

Fotel był nadzwyczaj wygodny.
Samo auto może niezbyt żwawe, ale i tak nie mógł czekac az poprzednie totalnie się rozpadnie. Ledwo jeździło, a silnik wydawał odgłosy jak prototyp czołgu jezszcze sprzed Pierwzsej Wojny Światowej.
Jedyne co to irytowało to radio. Stary gruchot który uruchamiał się wraz z przekreceniem kluczykow w stacyjce i grało dopóki siedziało się w samochodzie..
Najgorsze, ze nei było pokretła i nie można było zmienic stacji.
Zeby jeszcze jakas normalna muzyka.
Facet w radiu o niezbyt wyszukanej nazwie "FM STEREO" zapowiadał chyba zblizający się kacik reklamowy. Dobrze, ze udało się wyjechac na trasę.
przy wiekszych predkościach silnik miło zagłuszał wszelkie dźwieki dobiegające z głośników.
Zrelaksowany, cieszac się wygodą fotela i szeroka jezdnia luźno oparł stope na pedale gazu i odprężając sie czekał z zaciekawieniem czy ktos pojawi się na jego pasie uchu.. i czy w takiej sytuacji powinien zahamowac..
W pewnym momencie dostrzegł zblizający się z naprzeciwka fioletowy, sportowy wóz.
Zagwizdał cicho przez zeby i w jednym momencie wdepnąl do oporu hamulec przekrecajac jednoczesnie kierownicę.
Gdy tylko samochód znieruchomiał ruszył w strone gdzie zniknąl przed chwilą jego nowy cel.
Przejechał chyba trzy przecznice i zrozumiał, ze nie udało się tym razem.
Samochód raz stracony z oczu moze już nigdy sie nie pokazać. Nic to.. żyje się dalej.
ponownie ruszył w swoją stronę tym razem już nei zwracając uwagi na mijające go samochody.
Skręcił w jakąć uliczkę i po paru skrzyżowaniach dotarł do placu gdzie już czkała na niego brzęcząca budka telefoniczna. Zatrzymał samochód w taki sposób, zeby nie musiał iść daleko i odebrał rozmowę.
Piskliwy głosik rodem z bajki Disneya o wiewiórkach po drugiej stronie przekazał mu wszczegóły jego kolejnego zadania.
Jednoczesne na jego pagerze wyświetlił się skrótowy opis tego co ma zrobić.
Wsiadł do samochodu i ruszył przed siebie.
Intuija i znajomośc miasta wyraźnie wskazywała mu kierunek. Jak wewnętrzny kompas który pokazywał mu dokładny kierunek w którym powinien jechać.
Akcja wymagała pośpiechu.. nie zwazał więc na przytarte samochody zostawiane w tyle..
Co wiecej.. lata w fachu pozwliły mu wykształcić w sobie brak współczucia do ludzi potrąconych w czasie swojej szaleńczej jazdy.
Wiedział, ze i tak po paru minutach przyjada medycy i zeskrobia człowieka zasfaltu i na miejscu poskładają tak, zę od razu będzie mógl udac się na dalszy spacer chodnikami miasta.
_________________________________
Jak ktos nie wie o co chodzi, poprzedni wpis jest przykładem.
Będę a kazdym razem uaktualniał wpis y dopóki nie pojawi sie prawidłowa odpowiedź..
chyba, ze ktoś ma lepszy pomysł....

Mały test.. kto wie co to za akcja i skad si wzięła?

15 października 2006, 12:51:36
F. poproszony o aktywowanie pomieszczenia wspiął sie po stalowej drabinie gdzie na podeście czekał na niego pulpit z jednym tylko dużym włącznikiem. Reliktem minionej epoki kiedy jeszcze używano mechanicznych częsci w takich urzadzeniach. Nikt tak naprawdę nie powtrafił powiedzieć czemu jeszcze tu to istniało. Może przez sentyment. A może przez niestabilnośc pól elektromagnetychnych które mogły zakłócić prace urządzeń.
F automatycznie odrzucił druga mozliwośc.. wiedział jak dobrze zabezpieczone sa wszystkie urzadzenia i jak szczelnie ekranowane kazde pomieszczenie eksperymentalne.
Stanął przed włacznikiem nie wsłuchując się w gadanie mężczyzny widocznego w małym okienku. Postał chwile wsłuchując się w siebie i własne odczucia.. niecierpliwości.
Naprawde chciał miec juz ten etap za sobą.
Chciał, zeby cos się działo.
po paru sekundach oczekiwania automatycznie wysunął się duży podswietlany czerwono pstryczek który bez wahania przełączył.
Całośc ozyła. Kontrukcja na srodku pomieszczenia zaczeła obrcac drobniejszymi elementami wiszacymi w polu EM.
Męzczyzna w strowni mówił coś ale nie miało to znaczenia. F. i tak dobrze znał cała procedure i wiedział dokładnie co się wydarzy.
Zeskoczył z drabiny i do jedo uszu doszły słowa kończące zdanie
-... activating.. now..
Powietrze przeszył niski dżwiek który odbity od grubych betonowych scian brzeczał na podestach i drabinach metalowym podźwiekiem.
Zielone prominie skaczące jak gigantyczne iskry pomiedzy biegunami wirującej machiny rozświetlały całe pomieszczenie. Odbijając się na ciemnych pomarańczowych ścianach laboratorium żarzyły się w oczach zgniłym, złowrogim kolorem.


Oki... tyle wystarczy.
Skąd to?